PMP Pro Audio

zestawy głośnikowe

Zestawy głośnikowe popularnie nazywane są  „kolumnami”, choć wśród fachowców tego typu określenie jest na cenzurowanym, z uwagi na dużo węższe znaczenie pojęcia  „kolumna głośnikowa”. Przyjmijmy więc, że zestaw głośnikowy to obudowa z drewna lub tworzywa, kryjąca w sobie od jednego (np. w przypadku subwoofera),  do czasem kilkunastu głośników (np. w zaawansowanych systemach liniowych).

Zestaw głośnikowy bywa często w żargonie branżowym nazywany „paczką” i mogą być tych paczek różne rodzaje: niskotonowe, szerokopasmowe, dwudrożne, trójdrożne, gitarowe, aktywne, pasywne itd. Można je podzielić również według klucza „jakościowego” i zawsze warto brać pod uwagę stosunek ceny do jakości, przynajmniej w zastosowaniach „amatorskich” i półprofesjonalnych.

Po tym krótkim wstępie zapraszam do zapoznania się podstawowymi informacjami dotyczacymi zestawów głosnikowych PMP.

Przykładowa oferta zestawów głośnikowych PMP

Poniżej zamieszczam tabelkę, w której prezentuję kilkanaście modeli zestawów głośnikowych PMP i ich podstawowe dane techniczne. Wykonuję je wyłącznie na indywidualne zamówienie,  a zestawy dostępne „od ręki” (które nie wymagają składania zamówienia) prezentuję w zakładkach „Super okazje” i „Nowe wyroby”, które stanowią część zakładki „Oferta”. Niektóre pozycje będę się powtarzały w obu zakładkach i dotyczy to np. nowych opracowań, oferowanych zazwyczaj  w promocyjnych cenach.

Cenę konkretnego zestawu umieszczonego w zestawieniu mogę podać  w momencie, gdy klient zgłosi zainteresowanie danym wyrobem. Zależy ona od kilku czynników, a głównie  od rodzaju zastosowanych głośników i sposobu wykończenia obudowy.  Dodatkowo oferuję wyposażenie zestawów w wodoodporne pokrowce i przystosowanie ich do podwieszania, a kraty osłonowe głośników mogą mieć przyklejaną od wewnątrz gąbkę, dodatkowo zabezpieczającą przed działaniem wpływów atmosferycznych.

Przyjęcie zamówienia wiąże się z koniecznością wpłacenia przez klienta zaliczki w wysokości ustalonej między stronami, ale nie mniejszej, niż 25% kosztów wyrobu w przypadku wyrobów „standardowych” i nie mniejszej niż 50%, gdy chodzi o zestawy nietypowe, nieujęte w tabeli, których  wykonania czasem również się podejmuję, gdyż firma PMP potrafi elastycznie reagować na indywidualne zapotrzebowanie klienta, czego nie oferuje żaden duży producent. Czas oczekiwania na realizację zamówienia to min. 2 miesięce i w pewnych wypadkach może on ulec wydłużeniu. Poniższe zestawienie nie obejmuje wszystkich możliwych do wykonania wersji -np. brak w nim obudów typu „odwrotka”, które firma również również  oferuje na  specjalne zamówienie.

Żółtym kolorem oznaczono nowości.

W kolumnie „model/oznaczenie” podawana jest treść wpisywana na tabliczce umieszczonej na panelu gniazd połączeniowych każdego zestawu głośnikowego, oferowanego od 2017 roku. Dawniejsze oznaczenia mogą się różnić, mimo podobnej  konfiguracji. Literowe oznaczenie umieszczone bezpośrednio po cyfrach określa przeznaczenie zestawu pod kątem pasma przenoszenia.  Może to również sugerować określone aplikacje, choć oczywiście jest to informacja o charakterze orientacyjnym i zawsze warto ją doprecyzować w firmie.

FR – zestaw pełnopasmowy (full range)

MH – zestaw średniowysokotonowy (midrange/high)

SUB – zestaw niskotonowy (subwoofer)

M – obudowa typu monitor

Indeks Std w kolumnie „rodzaj obudowy” oznacza  obudowę standardową (prostopadłościenną)  W rubryce „wymiary” w przypadku kolumn trapezowych podano zarówno szerokość frontu jak i tyłu zestawu. Jeśli chodzi o paczki monitorowe, to wymiary podano w pozycji „roboczej” odsłuchu. Wysokość w tym wypadku oznacza najwyższy punkt obudowy, licząc od podłoża. Wymiary podawane są bez uwzględnienia narożników i nóżek, a masa może się nieznacznie różnić, w zależności od  zastosowanych głośników.

W kolumnie „głośniki, oznaczenie firmowe” podano nazwę modelu głośników PMP  i dodatkowo rodzaj użytego przetwornika wysokotonowego:

DH zestaw wyposażony w driver wysokotonowy z tubą (hornem)

HT – zestaw wyposażony w tubowy głośnik wysokotonowy typu tweeter

Jeśli w rubryce „Moc” podano dwie wartości, to oznacza, że dany zestaw może być  wyposażony w głośniki o różnej mocy, co oczywiście znajduje również odzwierciedlenie w rubryce określającej masę zestawu. Analogicznie, gdy podane są dwie różne impedancje zestawu, oznacza to, że istnieje możliwość wykonania go w podanych  wariantach. Przy czym warto zauważyć, że przypadku zestawów dwugłośnikowych o impedancji 8 Ohm,  dwa głośniki 16 Ohm łączone są równolegle, bo tylko taka konfiguracja skutkuje rzeczywistym, dwukrotnym wzrostem mocy zestawu.

Dodatkowe objaśnienia do załączonej tabeli:

Moc podawana dla wszystkich zestawów głośnikowych PMP jest ciągłą mocą RMS, gdyż nie ulegam presji rynkowej na podawanie parametrów nie mających odzwierciedlenia w realnych właściwościach oferowanych produktów. Zwracam uwagę na częste w dzisiejszych czasach zawyżanie mocy głośników i zestawów głośnikowych dla celów marketingowych i to przez większość producentów działających w branży. Wiele informacji na ten temat można znaleźć w artykułach mojego autorstwa, publikowanych w pismach i na portalach branżowych, np. tutaj:

https://www.infomusic.pl/poradnik/43908,rynek-producenta-i-dystrybutora-wprowadzenie

Wszystkie zestawy PMP wyposażane są standardowo w firmowe głośniki własnej produkcji i tabela uwzględnia właśnie taką konfigurację. Wyjątek stanowią przetworniki wysokotonowe, których firma nie wytwarza, ale od wielu lat z powodzeniem stosuje i preferuje drivery f-my Beyma (Oznaczenie DH). Obecnie jednak stosunkowo często wykorzystuję w oferowanych zestawach inne, profesjonalne głośniki dostępne na rynku, które przeszły w mojej firmie kompletną regenerację i należy traktować je jako nowe. Więcej na ten temat tutaj:

http://pmpproaudio.pl/oferta/naprawa-glosnikow/  

W takiej sytuacji na tabliczce znamionowej podaję producenta głośników z indeksem „rk” (recone kit), co może wyglądać np. tak:  Beyma/PMP-rk

Zdecydowanie podkreślam, że w żadnym wypadku nie montuję do moich zestawów  wyrobów „głośnikopodobnych” i dotyczy to zarówno produktów firm zagranicznych jak i krajowych. Zwracam uwagę, że na koszt zestawu głośnikowego w największym stopniu wpływa jakość zastosowanych przetworników, co ewidentnie widać przy porównaniach cen sprzętu z różnych grup jakościowych, także oferowanego przez najbardziej znanych producentów. Fakt ten często umyka uwadze klientów kuszonych ofertami produktów z „budżetowej półki”, którzy głównie zwracają uwagę na znane logo. Sądzę, że warto brać te kwestie pod uwagę przy planowaniu zakupów, szczególnie wtedy, gdy z założenia sprzęt powinien służyć długie lata.

Zapraszam do zakładki „Galeria”, gdzie prezentuję wiele różnych zestawów głośnikowych PMP z całego okresu działalności firmy. Większość z modeli pokazanych w zakładce „Czasy współczesne” jestem w stanie wykonać na zamówienie również obecnie, natomiast gdy chodzi o zdjęcia  starszych produktów, to zamówienie paczek krytych dermą i wyposażonych w aluminiowe kątowniki osłonowe i stalowe narożniki jest co prawda teoretycznie możliwe, ale  wydłuża  okres oczekiwania i zwiększa koszty, w porównaniu do wykończenia okleiną typu koc. Jesli chodzi o wykończenie obudów, to najnowsze zestawy głośnikowe PMP pokrywane są niezwykle trwałą warstwą lakieru poliuretanowego (poliurea), ktorą to technologię producenci światowi stosują jedynie w najbardziej profesjonalnych wyrobach, oczywiście głównie ze względu na wysokie koszty.

To tyle, jeśli chodzi o najważniejsze informacje, a poniżej zamieszczam obszerny materiał poświęcony „ideologii” konstruowania  zestawów głośnikowych PMP, przeznaczony dla osób, którym zależy na bardziej szczegółowych danych.

Piotr Peto

XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Zestawy głosnikowe PMP od początku działalności firmy były wykonywane osobiście przez jej właściciela. Pierwsze paczki głośnikowe budowałem już pod koniec lat siedemdziesiątych (choć były to wówczas pojedyncze egzemplarze) i opisałem te początki tutaj:

http://pmpproaudio.pl/o-firmie/historia/

Kiedy poważniej zainteresowałem się elektroakustyką, oczywiste było, że prędzej czy później będę musiał zmierzyć się z materią konstruowania obudów głośnikowych, a warto wspomnieć, że w owych czasach nikt nie myślał o ich projektowaniu przy pomocy komputerów, bo po prostu komputery nie były wówczas jeszcze w powszechnym użyciu, że nie wspomnę o internecie. Tak więc metodą prób i błędów i korzystając z nielicznej dostępnej wówczas literatury, zacząłem poznawać to niełatwe rzemiosło, które czasem może być nawet uważane za sztukę. Gdy 30 lat temu  przeprowadziłem się z małego mieszkania w bloku  do domku jednorodzinnego, mogłem nieco szerzej rozwinąć skrzydła i jedną z pierwszych inwestycji była budowa wolnostojącego garażu, a następnie skonstruowanie wg własnego projektu i własnymi rękoma podstawowych maszyn stolarskich, czyli pilarki z dużym blatem oraz uniwersalnej heblarko-frezarki. W tych „spartańskich” warunkach przez kilkanaście lat powstawał sprzęt, który czasem gra do dziś, mimo, że trafił do klienta 20 i więcej lat temu.

Na początku większość obudów wykonywałem z płyty wiórowej, czasami z frontami ze sklejki. Obudowy oklejałem dermą, boki zabezpieczałem aluminiowymi kątownikami, a naroża stalowymi narożnikami. Ich konstrukcja była na tyle mocna, że potrafiły np. przetrwać wypadnięcie z busa na zakręcie przez tylne drzwi, albo „wysypanie się” z urwanej przyczepy, co opisuje jeden z klientów w księdze gości.

Dziś większość moich zestawów głośnikowych wykonywana jest z najwyższej jakości krajowej, wodoodpornej sklejki liściastej, gdzie ścianki łączone są za pomocą krytych, klejonych połączeń kołkowych i dodatkowo skręcane wkrętami. Podam dla przykładu, że w niezbyt dużej paczce basowej 1 x 18″ jest łącznie ponad sto takich elementów łączeniowych, co oczywiście wymaga dużego nakładu pracy, ale dzięki temu jest to sprzęt bardzo odporny na uszkodzenia w transporcie. Na zdjęciu poniżej pokazuję  tak wykonane, „surowe” paczki,  przygotowane do malowania.

Zwracam przy okazji uwagę na fakt, że niektóre firmy (również te bardzo znane) w sprzęcie „budżetowym” stosują często tak daleko posunięte oszczędności, że np. łączą obudowy za pomocą „zszywek” i taka paczka potrafi się czasem  złożyć jak domek z kart, jeśli zostanie potraktowana nieco mniej delikatnie. Większość popularnych zestawów wykonywana jest obecnie albo z płyt MDF, albo z materiału OSB. Ten pierwszy jest ciężki i łatwo nasiąkliwy, a ten drugi to po prostu sklejone odpady drzewne i typowym jego zastosowaniem są aplikacje „budowlane” np. szalunki. Podstawową  zaletą tych materiałów „drewnopodobnych” jest oczywiście taniość, bo dobrej jakości  sklejka jest kilkakrotnie droższa. Podkreślam słowo „dobrej” bo spotykałem już obudowy wykonane co prawda ze sklejki, ale tak kiepskiej, jak wiele tanich produktów z dalekiego wschodu. Porządnie wykonana i wykończona obudowa ze sklejki potrafi kosztować znacznie więcej, niż kompletny zestaw głośnikowy klasy budżetowej o zbliżonych gabarytach. Jako osoba przeprowadzająca liczne testy sprzętu nagłaśniającego spotykam się często  z przypadkami, gdy pasywny zestaw głośnikowy renomowanego producenta kosztuje wielokrotnie drożej od zastosowanych w nim głośników. Zanotowany przeze mnie „rekord” to bodaj ośmiokrotna „przebitka” i to liczona wg detalicznych cen głośników, które przecież zawsze są wyższe od tych, które  firmy płacą w hurcie. Warto więc brać pod uwagę ten fakt, gdy analizuje się i porównuje ofertę PMP z  „konkurencją”, gdyż zarówno jeśli chodzi o głośniki jak i o jakość obudów, wyroby PMP spokojnie wytrzymują niemal każdą konfrontację, a z wielu porównań (również ze sprzętem  renomowanych producentów) wychodzą zdecydowanie zwycięsko. Chciałem również dodać, że wszystkie obudowy projektuję samodzielnie i nie kopiuję rozwiązań innych firm, choć dawniej sporadycznie wykorzystywałem ogólnie dostępne projekty, udostępnianie przez producentów głośników.

Oczywistym jest, że obudowa musi dobrze współgrać ze znajdującym się w niej głośnikiem (głośnikami), a ponieważ firma PMP produkuje własne przetworniki, jestem w stanie tak połączyć i dopasować te dwa elementy, żeby uzyskać optymalny efekt brzmieniowy. Przyznam, że przy projektowaniu obudów zawsze miałem na względzie fakt, że dla moich klientów niesłychanie istotne są kwestie transportowe, bo raczej nie są to duże firmy nagłośnieniowe, dysponujące tirami i ekipą do noszenia. Dlatego staram się tak konstruować głośniki, żeby pracowały poprawnie w stosunkowo niewielkich obudowach.  Głównie chodzi tutaj o zestawy basowe, ale również dwudrożne, czy nawet trójdrożne. Oczywiście inną kwestią jest masa paczki, która nawet przy niewielkich gabarytach zależy w znacznym stopniu od wagi głośników, choć materiał obudowy też ma pewne znaczenie. Jeśli nie wykorzystuje się magnesów neodymowych, to dla osiągnięcia większej mocy muszą być stosowne potężne obwody z magnesami ferrytowymi, które niestety są dość ciężkie.  Dlatego lekkość nigdy nie była cechą charakteryzującą moje wyroby i pewnie nie będzie. Tym bardziej, że nie zamierzam stosować obudów z tworzywa, ani magnesów neodymowych.

Niemniej jednak, nawet moje największe  zestawy basowe nie ważyły więcej niż 50kg, a ostatni projekt  subwwofera 2 x 18″,  (pokazany w zakładce „Oferta”> nowe produkty)  nie przekroczył masy 70kg, przy czym warto dodać, że łączna masa dwóch gł. 18″ z magnesami o średnicy 220mm to około 24kg, a reszta to właśnie obudowa ze sklejki o grubości 18mm i wzmocnienia z tego samego materiału.

Kolejną sprawą, którą chciałbym poruszyć przy omawianiu tematu zestawów głośnikowych, są kwestie wykończeniowe.  Obecnie modne jest pokrywanie ich lakierami strukturalnymi (np popularny Warnex) i w zasadzie nie spotyka się już w tego rodzaju sprzęcie narożników. Taka paczka ładnie wygląda gdy jest nowa, natomiast jeśli nie zapewnimy jej na czas transportu odpowiednich pokrowców, to szybko przekonamy się, jak łatwo może ucierpieć estetyka takiej obudowy. Dlatego stary, dobry koc ma swoje zalety i jeśli nie ma absolutnej konieczności pokrywania zestawów lakierem, to warto poważnie przemyśleć właśnie  taką opcję. Tym bardziej, że jest tańsza, a w przypadku pokrycia poliuretanem (a nie zwykłym lakierem strukturalnym) koszty wykonania obudowy  rosną znacząco. W moich zestawach wykańczanych okleiną typu koc zawsze stosuję  masywne narożniki z tworzywa, które w przypadku zestawów prostopadłościennych umożliwiają łatwe ich ustawianie jeden na drugim, a jeśli chodzi o obudowy trapezowe, to narożniki  dostosowane są do kątów trapezu. Oznacza to, że do każdej tego typu obudowy należy zastosować 4 różne modele narożników : przedni prawy i lewy, oraz tylny prawy i lewy, co pokazuję na fotografii:

Stosuję  krajowe gniazda statywowe firmy Dynawid, oraz złącza głośnikowe Speakon firmy Neutrik, które montuję na misce z tworzywa, będącej jednocześnie podstawą do mocowania płytki zwrotnicy, o ile jest  stosowana w zestawie. Naklejka umieszczona na module z gniazdami zawiera  wszystkie niezbędne dane techniczne zestawu, oraz datę jego sprzedaży i współcześnie stosowana  wersja  wygląda tak, jak na załączonej fotografii.

A skoro już wspomniałem o zwrotnicach, to teraz kilka słów na ten temat, bo zdaję sobie sprawę, , że też wzbudza on liczne kontrowersje i powoduje wiele nieporozumień.

Zwrotnice głośnikowe

Temat filtrów pasywnych używanych w zestawach głośnikowych wymagałby w zasadzie stworzenia jeszcze jednej zakładki, bo jest to zagadnienie bardzo złożone. Ponieważ jednak nie oferuję takich wyrobów w sprzedaży, ograniczę się do kilku uwag natury ogólnej, aby choć z grubsza wyjaśnić w czym rzecz.

Firma PMP stosuje w swoich zestawach głośnikowych wyłącznie własne zwrotnice, projektowane po kątem konkretnych aplikacji i dostosowane do określonych głośników. Cała zwrotnica montowana jest na płytce drukowanej ze specjalnego szklanego laminatu o grubszej niż standardowa warstwie miedzi (ze względu na spore prądy płynące w ścieżkach),  która z kolei mocowana jest wkrętami do panelu przyłączeniowego, wyposażonego w dwa, równolegle połączone gniazda Speakon. Jest to więc  zwarty moduł, do którego lutowane są przewody wychodzące z głośników. Zresztą wszystkie połączenia w paczce są lutowane, z wyjątkiem sprężynowych zacisków stosowanych w głośnikach większej mocy.

W zwrotnicach dwudrożnych PMP  filtr dla drivera jest zazwyczaj bardziej rozbudowany i ma nachylenie 12 lub 18dB/oktawę, tłumik rezystorowy, oraz dodatkowy bezpiecznik polimerowy. Czasem stosuję również bezpieczniki topikowe, montowane w specjalnych gniazdach na płytce, chroniące sekcję nisko lub średniotonową, co widać na załączonej fotografii przykładowej zwrotnicy dwudrożnej do paczki 2 x 12″ + driver 2″.

Moduł zwrotnicy PMP

Na drugim zdjęciu pokazuję dla kontrastu „zwrotnicę” wymontowaną z paczki pewnej dość popularnej w swoim czasie krajowej firmy, która przed laty trafiła do mojego serwisu. To nie jest żart- zestawy były od nowości użytkowane przez ich właściciela i w obu były bardzo podobne (choć oczywiście „niepowtarzalne”) filtry. Ta firma potem zmieniła nazwę, a obecnie już nie istnieje, ale takie „pamiątki” po sobie zostawiła, co  mnie akurat bardzo cieszy, bo świetnie pokazuje z jaką „ściemą” mamy czasem do czynienia w tej branży, gdy zwrócimy uwagę na coś więcej, niż tylko na wygląd zewnętrzny. Przy okazji  opisu tego „dzieła sztuki inżynierskiej”  informuję, że  zwrotnicach PMP nigdy stosowałem  żarówek, jako elementu zabezpieczającego sekcję wysokotonową.

Przykład "sztuki inżynierskiej"

Nie oferuję zwrotnic głośnikowych oddzielnie m.innymi dlatego, że ten element musi być dopasowany do konkretnych przetworników i nie da się go sensownie zaprojektować wyłącznie w oparciu o wzory, czy programy komputerowe. Firmy, opracowując filtry do swoich zestawów, przeważnie dobierają elementy zwrotnicy  na drodze żmudnych eksperymentów, bo tylko w warunkach rzeczywistych pomiarów akustycznych i oceny słuchowej można liczyć na akceptowalne efekty tej niełatwej pracy. Tak więc sugeruję z dużą rezerwą podchodzić do gotowych filtrów oferowanych nie tylko przez producentów głośników (co jeszcze jest w pewien sposób akceptowalne) ale również przez rzemieślników, że nie wspomnę o różnych domorosłych „fachowcach”. Kiedyś trafiły do mnie uszkodzone paczki wyposażone w  „rzemieślnicze” zwrotnice, w których producent określił częstotliwość podziału sekcji dwudrożnej na 5kHz. Tymczasem, w tym konkretnym przypadku, z użytymi głośnikami, było to sporo poniżej 3kHz, jeśli chodzi o głośnik wysokotonowy, który nie był przystosowany do pracy z tak niską częstotliwością i po prostu padł, zresztą w obu paczkach niemal równocześnie.  Oczywiście uszkodzenia głośników w przypadku dobrania niewłaściwych filtrów to tylko jeden z wielu problemów, jakie mogą się przytrafić, gdy zastosujemy przypadkową zwrotnicę. Innym może być np. fatalne brzmienie zestawu, w którym użyto zupełnie przyzwoitych głośników. Tak więc powtarzam na koniec jeszcze raz: nie da się zaprojektować zwrotnicy „uniwersalnej” która sprawdzi się w każdym przypadku. I druga uwaga, równie istotna: filtry pasywne to w pewnym sensie „zło konieczne” więc gdy tylko jest taka możliwość, należy ich unikać i stosować aktywny podział pasma, wykorzystując crossovery małosygnałowe, czyli umieszczone między źródłem sygnału, a końcówką mocy. Obecnie wiele wzmacniaczy posiada wbudowane procesory, które służą m.innymi do wyboru częstotliwości podziału w zestawach głośnikowych i warto z tego korzystać, albo po prostu zakupić dowolny crossover zewnętrzny, analogowy, albo cyfrowy. Dziś elektronika na tyle potaniała, że taki prosty crossower można zakupić taniej, niż wynosi koszt jednej, porządnie wykonanej zwrotnicy pasywnej, więc wybór wydaje się być oczywistością.

Więcej informacji o aktywnych systemach zasilanych w ten sposób można znaleźć tutaj:

http://pmpproaudio.pl/wp-content/uploads/2014/08/systemy-bi-amp_EiS_01_98.pdf

Informacje uzupełniające :

W związku z faktem, że czasem zwracają się do mnie różne osoby z prośbą o konkretną pomoc w opracowywaniu i projektowaniu obudów głośnikowych informuję, że nie prowadzę tego typu poradnictwa ani w formie bezpłatnej, ani odpłatnej. Nie wypowiadam się również w kwestii stosowania oprogramowania komputerowego używanego do tych celów. Sam uczyłem się i uczę głównie na podstawie własnych błędów i doświadczeń i uważam, że to jest właściwa droga. Jeśli ktoś chciałby „iść na skróty”, to musi sobie poszukać innego źródła informacji.

Ponieważ czasami jestem pytany o możliwość wykonania na zamówienie samych obudów (np.do głośników posiadanych przez klienta) informuję, że podobnie jak głośniki, obudowy wykonuję wyłącznie na własne potrzeby. Nie oferuję usług „stolarskich”, ani żadnych przeróbek zestawów głośnikowych, które wiązałyby się z tego typu czynnościami, poza drobnymi „modyfikacjami” wartościowych paczek, o które  czasem proszą klienci, np. przy okazji naprawy uszkodzonych głośników.

Nie oferuje również w sprzedaży żadnych komponentów do budowy kolumn, takich jak kraty osłonowe (grille), narożniki, materiały obiciowe, gniazda statywowe i wszelkie tego typu elementy, które są  dostępne  w sieci handlowej,  ponieważ firma PMP nie jest sklepem i nie prowadzi działalności tego typu.

Chciałbym również dodać, że tylko sporadycznie podejmuję się renowacji „estetycznej” własnych zestawów głośnikowych sprzed kilkunastu lat, gdyż jest to bardzo pracochłonne i w związku z powyższym, koszty są zazwyczaj nie do zaakceptowania dla zainteresowanych taką usługą.

Natomiast istnieje możliwość odkupienia przeze mnie oryginalnych głośników PMP zamontowanych w moich paczkach w sytuacji, gdy ich właściciel uzna, że nie są mu one już do niczego potrzebne, a zestaw w całości  jest trudno sprzedać.  W takim wypadku należy wykonać dokładne zdjęcia przetworników od strony magnesu i membrany i wysłać je do mnie mailem.  Głośniki mogą być niesprawne  (spalone cewki, porwane membrany ) ale istotne jest, żeby miały nieuszkodzony obwód magnetyczny i kosz, choć w przypadku moich koszy aluminiowych takie przypadki się nie zdarzają. Ceny za takie głośniki w każdym przypadku są indywidualnie negocjowane i oczywiście nie należy się spodziewać, że będę skłonny oferować za takie „zabytki” jakieś większe pieniądze, choć „większe” to pojęcie względne. Zawsze jednak warto przedstawić mi taką propozycję, zanim podejmie się decyzję o „zezłomowaniu” sprzętu.

Podsumowanie:

Myślę, że przy rozważaniu zakupu zestawów głośnikowych PMP warto wziąć  pod uwagę fakt, że zajmuję się tym rzemiosłem „na serio” od ponad 30 lat, czyli zdecydowanie dłużej, niż istnieje wiele firm popularnych obecnie na rynku i oferujących masówkę za śmieszne pieniądze.  No ale oczywiście wolny rynek działa  i tylko trzeba zdawać sobie sprawę, jakie panują na nim reguły. Podkreślam na koniec ponownie, że firma PMP zalicza się do bardzo wąskiego grona producentów wykonujących zestawy głośnikowe w oparciu o przetworniki własnej produkcji i że jest to w zasadzie „rękodzieło” o wyjątkowym charakterze, o czym można sobie poczytać tutaj:  http://pmpproaudio.pl/oferta/glosnikipmp/

———————————————————————————————————————————-

Wyświetlenia od Września 2016: 28595    Użytkownicy online: 7