PMP Pro Audio

Systemy Line Aray – moda, czy panaceum ?

Postanowiłem dorzucić swoje 3 grosze do jakże modnego obecnie tematu zestawów wyrównanych liniowo. W dobrych czasach były one elitą wśród aparatury koncertowej, a teraz zdaje się, że mają szansę trafić do domów kultury i być może na bardziej  „prestiżowe” imprezy weselne, więc uznałem, że dorzucę kilka uwag na ten temat.

Prawda bowiem jest taka, że do stworzenia poprawnie funkcjonującego i zaawansowanego technologicznie systemu nagłaśniającego należy zaprząc sztab inżynierów, posiadać opodwiednie zaplecze badawcze, a niebagatelny wpływ na efekt finalny mają również – oprócz założeń technicznych – zastosowane w projekcie komponenty. Można pójść również inną drogą i żywcem skopiować istniejące „patenty”, bo jak na razie skuteczność ścigania dalekowschodnich naśladowców jest niewielka. Zwracam również uwagę na fakt, że „fabryczny” system liniowy ma na ogół firmowe sterowniki z „zaszytymi” presetami, które są efektem żmudnych prób, pomiarów etc. System bez tego typu oprogramowania będzie zawsze „kulawy”, bo nie nie ma praktycznie możliwości, żeby te wszystkie badania wykonać w amatorskich warunkach.
Ale wracając do kwestii „mody” na Line Aray:  jak wiadomo, choćby na podstawie fragmentarycznej wiedzy, nawet profesjonalny system tego typu nie sprawdza się w każdych okolicznościach. To po pierwsze, po drugie, żaden system nie zagra dobrze, jeśli będzie niewłaściwie eksploatowany (patrz felieton o koncercie Dream Theater). Odnoszę czasem wrażenie, że w naszym dynamicznie rozwijającym się kraju tak się porobiło, że jest już więcej dobrej klasy sprzętu, niż fachowców potrafiących te „cudeńka” obsłużyć. W tym również tkwi zagrożenie dla ekspansji zaawansowanej technologii i warto sobie zdawać z tego sprawę. W takim systemie nawet niewielki błąd w obsłudze, może przynieść o wiele gorsze skutki, niż w zestawie „standardowym”, na co pośrednim i nie ukrywam że subiektywnym dowodem, jest zaobserwowany przeze mnie symptomatyczny fakt, że większość imprez które obserwowałem w ciągu ubiegłych lat roku (nie były do jednak duże festiwale), a które były nagłaśnianie systemami Line Aray, pod względem nagłośnienia wypadły słabo, a czasem żenująco. Co ciekawe, te sztuki, które nagłaśniane były tradycyjnymi zestawami, brzmiały poprawnie, a czasem zaskakująco dobrze. Uważam, że jest to potwierdzenie mojej tezy, że na ogół nie warto próbować ”wychodzić przed szereg” tylko dla wątpliwej satysfakcji z tego że wisi, a nie stoi.
Moje postulaty w tej kwestii są następujące :

Niech „prawdziwe” systemy liniowe będą wykorzystywane w miejscach które na to zasługują i w których ich walory będzie można docenić.

Niech obsługują je kompetentni, przeszkoleni fachowcy, żeby nie robić wstydu i antyreklamy poważnym producentom.

Niech ci, którzy udają że wiedzą o co w tym chodzi nie zabierają publicznie głosu, żeby nie mącić w głowach tym, którzy faktycznie nie wiedzą.

Mamy możliwość wyboru, więc z niej skorzystajmy – nie warto doprowadzić do sytuacji, gdy każda remiza będzie miała za punkt honoru posiadanie systemu wyrównanego liniowo choćby dlatego, że w ten sposób łatwo skompromitować słuszną w gruncie rzeczy ideę.

PMP

Dodaj komentarz

Wyświetlenia od Września 2016: 84387    Użytkownicy online: 2