PMP Pro Audio

Motyl udaje krowę

Właśnie się dowiedziałem, że  moje miasto jest kolebką kapeli  Kabanos.

Koleżanka mi o niech niedawno  powiedziała,  która koleguje się z mamą członka założyciela, wokalisty Zenka Kupatasy.

Bardzo mi się spodobali, więc poświęcam im felieton muzyczny.

Poszperałem trochę w sieci i okazało się, że ich początki sięgają jeszcze ubiegłego wieku  i że już trafili do WIKI:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kabanos_%28zesp%C3%B3%C5%82_muzyczny%29

Kiedyś grali muzykę, na którą raczej nie zwracam uwagi, ale progres jest bardzo ciekawy, wręcz imponujący, a każdy wie, że nie jest mi łatwo zaimponować :))

Dla mnie to odkrycie. Dawno się tak nie wzruszyłem „artystycznie”.

Oprócz muzyki są też  teksty, a także  teledyski, robione niewielkim kosztem, ale z pomysłem.

Zwracam też uwagę na fajne komentarze „odautorskie” poniżej tekstów, które często umieszczają w klipach.

Są dowcipne, czasem nawet błyskotliwie i świetnie oddają „męki twórcze” artystów.

Widać, że chłopaki są kumate, a co najmniej lider, charyzmatyczny w dobrym tego słowa znaczeniu.

Chyba trzeba będzie z nimi zrobić wywiad…

Warto sobie poczytać o Kabanosie i posłuchać ich piosenek z tekstem.

Tylko na razie nie znalazłem jeszcze utworu ”Skarpetki muszą mieć wilgoć” a tytuł jest obiecujący.

Albo „Zesrała się dupa i płacze” – no wypisz wymaluj obecna sytuacja powyborcza :))

Założyłem sobie z tego wszystkiego konto na YouTube i może za jakiś czas coś wstawię.

Możecie za mnie trzymać oba kciuki, bo podobno można z tego nieźle żyć. W końcu mam dwie gitary i pianino po babci, więc mam od czego zacząć, choć na pianinie nie gram. Ale do teledysku jak znalazł.

Posłuchajmy więc Kabanosa na chybił trafił :

 

 

Wzruszyli mnie też troską o prawa zwierząt, no i połamanymi rytmami w tym utworze, którego byle kto by nie zagrał. No i ten rifff na początku.. Wszystko  świetnie współgra w tej kapeli.

Dlaczego o nich nie słyszałem ? Pewnie dlatego, że słucham najchętniej tej muzyki, którą już kiedyś słyszałem, bo ja taki bardziej „Mamoń” muzyczny jestem.

Tutaj śpiewają o „degustowaniu w smakach” i o tańczeniu w krzakach boso, o co akurat w naszych okolicach nietrudno, tylko trzeba uważać na bobry:

 

Świergolą ptaki
Świeci słonce pełnym blaskiem
Ogromny balon
Pęknie z hałaśliwym trzaskiem
Gwiazdy na niebie
Wiedzą lepiej od ciebie
Wszystko co świeci
W końcu głuchy mrok pogrzebie

Nie jestem w ciemię bity
W kieszeni trzymam chustę
Wiem, że zapłaczę gorzko
Gdy kielich będzie pusty

A póki co tańczę boso w krzakach
I razem z wiatrem latam
Degustując w smakach
Unoszę się na łaskotkach róży
Wypijam nektar
Z purpurowiej letniej burzy

Wszystko co pachnie, żyje
Płonie i przygasa
Wszystko co rodzi się
Kosmiczna życia masa
Wszystko co piękne, co dojrzewa
Lata, pluska
Psy, krowy i kapusta

Zdziczałe wilki
Pałaszują resztki krowy
Ślepy zegarmistrz
Mierzy czas izotopowy
Pieskom jest żal, wiec
Już nie machną swym ogonem
Widzą, że nadszedł czas
Gdy ryba w wodzie tonie

Nie jestem ciemię bity
W kieszeni trzymam chustę
Wiem, że zapłaczę gorzko
Gdy kielich będzie pusty

A póki co tańczę boso w krzakach
I razem z wiatrem latam
Degustując w smakach
Unoszę się na łaskotkach róży
Wypijam nektar
Z purpurowiej letniej burzy

Wszystko co pachnie, żyje
Płonie i przygasa
Wszystko co rodzi się
Kosmiczna życia masa
Wszystko co piękne, co dojrzewa
Lata, pluska
Psy, krowy i kapusta

A póki co tańczę boso w krzakach
I razem z wiatrem latam
Degustując w smakach
Unoszę się na łaskotkach róży
Wypijam nektar
Z purpurowiej letniej burzy

Psy, krowy i kapusta
Nasz czas rozmaże nas
Nie będzie łez z oczu pustych
A dni przepadną
Nie będzie światła
W nicości utonę
Wszystko co znałem
Ciemność pochłonie

Psy, krowy i kapusta
Nasz czas rozmaże nas
Nie będzie łez z oczu pustych
A dni przepadną w dal
Psy, krowy i kapusta
Ten cud nie zdarzy się
To co martwe jest już puste
W mroku pogrzebane
Nie będzie światła
W nicości utonę
Wszystko co znalem
Ciemność pochłonie

Zawsze uważałem za oczywistość, że w muzyce rockowej można się doskonale spełniać „poetycko” i jak widać, Zenek daje radę. Ciekawe jest też to (podobnie jak  w tekstach kilku innych kapel, również zagranicznych ),  że widząc słowa na ekranie człowiek się zastanawia, jak można coś takiego zaśpiewać. A potem okazuje się, że jednak można. I choć czasem wokaliście trochę brakuje głosu i lekko „odjeżdża”, to jako całość wszystko brzmi doskonale. A poza tym piszą, że wziął już pierwszą lekcję śpiewu, więc powinno być z każdą lekcją lepiej.

Tyle, że to nisza – kapela, która może zrobić świetny koncert na Woodstocku, ale normalnie cieszy się  bardzo, jak na koncert przyjdzie kilkaset osób. Ale mają podobno już całkiem sporą grupkę fanów, którzy ich kochają, a więc zapewne i groupies, które jak wiadomo, są nieodłącznym elementem życia rockmana. Tkwią w tym oczywiście  różne niebezpieczeństwa,

Oby im się tylko w głowach nie poprzewracało od tych  sukcesów na Woodstocku, bo sam słyszałem w radio jak Owsiak mówił, że to co dzieje się na koncertach Kabanosa,  jest po prostu niesamowite.  Może kiedyś się wybiorę, choć jak moi czytelnicy wiedzą, jestem dość czuły na brzmienie, a z tym bywa różnie. W końcu wyszedłem przecież kiedyś nawet z Dream Theater, choć w tym wypadku nawet zapłaciłem za bilet.

 

 

Mój pokoik taki malutki
Drzwi pozamykane do całego świata
Chciałbym więcej, bardziej i mocniej
Jestem ptakiem, który nie potrafi latać

(Gdzie ja jestem, halo jest tu kto?
Czy ktoś mnie słyszy?
Jeżeli mnie słyszysz, odezwij się)

Mój pokoik nie ma okienka
W kącie leży stara, zardzewiała łyżka
Na stoliku pusty talerzyk
Po podłodze biega przestraszona myszka

(Pomocy! Czy ktoś może mi pomóc?
Nie wiem gdzie jestem
Proszę, pomóżcie)

Mój pokoik zimny i obcy
Wielkim kłamstwem przezroczystym jak powietrze
Jest wydęty, pękają ściany
Takie kłamstwo nie jest w stanie więzić wiecznie

(Błagam wypuśćcie mnie
Obiecuję, że nikomu nie powiem, naprawdę
Wypuści mnie ktoś?
Halo, no do jasnej cholery)

Kto, kto, kto mnie tu wsadził
Narzucił, nakazał, wyzyskał, zdradził
Żar, żar mojej miłości
Gaszony przez ich puste wartości
Dziesięć procent z życia wzięte
Proszę o resztę, gotowy jestem
Zedrzeć z siebie twardą skórę
Szukać, błądzić, malować chmury
Tam daleko odnajdę siebie
Tam daleko prawdę wygrzebie
Runie mój świat, oburzę się wielce
To mnie uwolni, odpuszczą lejce
Co mi wpoili, nie ma już sensu
Nigdy nie miało, widzę to wreszcie

Nie wierzę, że
Baleron jest
Potrzebny mi
Bym godnie żył

Nie wierzę, że
Keczup to krew
Nie boję się
Już nie nabiorę się

Nie jestem lalką, nie chcę
Być plastikowy, nie chcę
Nie jestem piłką, nie chcę
Biec, gdzie mnie poślą, nie chcę
Nie jestem ścierką, nie chcę
Wycierać mebli, nie chcę
Nie jestem ślepy, nie
Wierzyć w bzdury nie chcę

Misie są dobre
Misiaczki twierdzą, że
Niebieskie słonie
Lewitują pośród drzew
Misie są dobre
Niestety mylą się
Niebieskie słonie
W ich fantazjach rodzą się

Gdy pył opadnie
Zobaczysz, że

Nie ma bąków
Więc żaden nie mógł ugryźć cię
Wszędzie komary
Które wciąż chłepczą twoją krew
Nie ma bata
Więc nie potrzebnie bałeś się
Koniec to koniec
Nie płacz, bo tak najlepiej jest

Nic tak nie dziwi, nic, jak prawda
Nic tak nie dzieli, nic, jak prawda
Nic tak nie uczy, nic, jak prawda
Nic tak nie budzi, nic, jak prawda
Nic tak nie złości, nic, jak prawda
Nic tak nie smuci, nic, jak prawda
Nic tak nie leczy, nic, jak prawda
Nic tak nie przetrwa, nic, jak prawda

Mój pokoik nie ma już ścianek
Nie ma dachu, ani drzwi, ani podłogi
Widzę kwiaty, chmury i ptaki
I rozumiem jaki byłem w to ubogi

Chyba przemyślę kwestię baleronu w sensie konsumpcyjnym.
A to dowodzi, jak wielka może być siła muzyki z tekstem.
Ciekawe, na jak długo starczy im zapału w naszej rzeczywistości.

A jak ktoś nie przepada za ciężkimi metalowymi brzmieniami, to chłopaki nagrali też całą płytę akustyczną, oto Dobranocka :

A na koniec już tylko link na stronę zespołu:

https://www.kabanos.net/

Komentarze:

Wyświetlenia od Września 2016: 84386    Użytkownicy online: 1